Produkty ALPA mamy przy sobie na każdym treningu i meczu

Logo HC Sparta PragaRozmowa z Josefem Tomą, masażystą i kustoszem HC Sparta Praga

Jak długo pracuje Pan w HC Sparta Praga? Czy ta praca różni się czymś od Pana wcześniejszych doświadczeń?
W Sparcie pracuję jako masażysta i kustosz pierwszego zespołu już od dziesięciu lat. Wcześniej sam aktywnie grałem w hokeja – najpierw w Sparcie, później w pierwszoligowym Berounie i w drugiej lidze w Nymburku. Hokej to moje życie i bardzo się cieszę, że mogę wykonywać właśnie tę pracę. Poza tym jako masażysta i kustosz brałem już udział w kilku akcjach młodzieżowych reprezentacji, co traktuję jako bardzo cenne doświadczenie.

josef-tomaCzy ma Pan ulubioną procedurę po meczu, którą stara się Pan polecać zawodnikom?
To nie do końca wygląda tak, że coś zawodnikom polecamy. Chłopaki są profesjonalistami, a zwłaszcza ci starsi mają już swoje rytuały. Razem z kolegą Hynkiem Svobodą regularnie przyjmujemy kilku zawodników przed meczem, więc dokładnie wiemy, kto czego potrzebuje i jak możemy pomóc im w przygotowaniu do meczu.

Czy podejście zawodników do masażu i regeneracji zmienia się z czasem? Na przykład w porównaniu z wcześniejszymi latami?
Tak jak rozwija się sama gra, tak samo zmieniają się przygotowanie zawodników i regeneracja. Dawniej masaży było więcej, bo starsi zawodnicy traktowali masaż jako jedyną formę regeneracji. Dziś każdy zespół ma trenera przygotowania fizycznego i fizjoterapeutę, którzy zajmują się ćwiczeniami kompensacyjnymi oraz innymi elementami regeneracji, więc samych masaży jest raczej trochę mniej.

Czego zawodnicy najczęściej od Pana oczekują?
Jak już wspomniałem, szczególnie starsi zawodnicy mają swój meczowy rytm, dlatego zwykle oczekują za każdym razem tego samego. Na przykład Lukáš Pech przed każdym spotkaniem przychodzi o tej samej porze, żebyśmy masażem rozgrzali mu nogi tuż przed rozjazdem. Podobnie było kiedyś z bramkarzem Tomášem Pöpperlem, a z wcześniejszych zawodników choćby z Petrem Tonem i innymi. Masaż regeneracyjny najczęściej pojawia się dzień po meczu, zwłaszcza wtedy, gdy harmonogram jest bardzo intensywny.

Kto chętniej daje sobie doradzić – doświadczeni zawodnicy czy raczej ci najmłodsi?
Dziś wygląda to tak, że starsi zawodnicy mają już zazwyczaj swoje rytuały i są przyzwyczajeni do własnego trybu pracy. Młodsi z kolei częściej pytają i konsultują więcej rzeczy – zarówno z nami, jak i z trenerem przygotowania fizycznego oraz naszą fizjoterapeutką Barą.

Czy w swojej pracy korzysta Pan z produktów ALPA?
Zdecydowanie. Produkty ALPA mamy zawsze przy sobie – na każdym treningu i na każdym meczu. Chłopaki są do nich przyzwyczajeni i my również.

Kiedy i gdzie po raz pierwszy zetknął się Pan z produktami ALPA?
Jeszcze jako mały chłopak, kiedy zaczynałem grać w hokeja – najpierw w Sparcie, później w Nymburku i Berounie. A z opowieści wiem, że produkty ALPA były używane w hokeju już dużo wcześniej. Szczególnie Francówka ALPA od zawsze w pewien sposób należy do tego sportu.

Newsletter

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z nowościami ze świata Alpy

Nahoru